znaczy stary jakiś dziad, któremu los odbierał po kolei wszystko, aż
Stefan Żeromski żeby kruszyć ludzkie zatwardziałe sumienie. I twemu nie daruję! - Moje sumienie nic mi nie wyrzuca. Mogłem był ją uwieść, gdybym był chciał. A nic jej złego nie zrobiłem. Moje pocałunki sprawiały
Leni? - Ukrywa? - powiedział kupiec - nie, jest pewnie w kuchni i gotuje zupę adwokatowi. - Dlaczego pan tego od razu nie powiedział? - spytał K. - Ależ ja chciałem pana tam zaprowadzić,
Cytat
pociąg szarpnął się gwałtownie. Bufory poczęły obijać się o siebie, a koła, skrzypiąc, obracać na szynach. Seweryn Baryka przycisnął do serca rękę syna: - Jedziemy! - wyszeptał. - Jedziemy. . .
śniegami unikając gościńca w obawie spotkania z nowym oddziałem patrolującym. Ale drogi tu nie były woźnicy znane. Wkrótce tedy wypadli na trakt i, pilnie patrząc naprzód i poza siebie, pomknęli co
Cytat
skończył. Wódz z kilku generałami był w ogrodowej altanie, gdzie toczono jakąś naradę. Młodzi oficerowie napełnili wielki salon i przyległe pokoiki. Kiedy Trepka prowadząc pod rękę Rafała wchodził
czasu. Od niej inne zaczęło się życie. Budził się i zasypiał wzburzony. Dokonywała się w nim fizyczna i moralna przebudowa. Nie miał apetytu. Istotna choroba ogarnęła całe jego ciało. Była to,