Wydawało się, że stary perpendykuł rozdziawia usta i pęka z
Stefan Żeromski okrutną skargą wydają z łon ten sam głos odwiecznej żałości, głos wypływający z ludzkiej duszy... W sercu zostaje pusta ciemnica, miejsce, skąd odszedł nawet żal, nawet wyrzut, niby miejsce w domu,
idzie z boru w bór. Chwila jeszcze i strzeli piorun. Straszliwy grom zwali się w miasto i zatrzęsie posadą ziemi. Wtedy gwar cichnie, przygasa, upada. Słychać jeno głuche krążenie szeptu. Ponieważ
Cytat
buchający kłębami pary - i biegł do swej roboty. Głębokie błoto traktu wlewać się zdawało na podwórka i łączyć, spajać z gnojówkami. Nieznośny smutek na widok nędzy bytowania ludzkiego wśród tych
feudalne panów, że znosi i niweczy wszelkie przywileje... Cedro słyszał wszystko dokładnie i wszystko zrozumiał. - Teraz już wiesz, Szczepanku - mamrotał śmiejąc się i ziewając - dlaczego łamaliśmy
Cytat
niższych, z polska odzianych uczniów klas łacińskich, dostawał się tu i owdzie na bale, wprowadzany przez zamożniejszych kolegów, i hulał do upadłego. Umiał już prowadzić angielskie kontredanse,
ręce. Ujrzał ją przed swoją duszą. Kiedy podniosła na niego oczy i kiedy znowu spoczął w spojrzeniu, przerwanym odejściem z sali, upadł przy niej na kolana, objął jej nogi rękoma i pozwolił płynąć