w grubych, złoconych ramach i lustro, stół zarzucony był stosem
Stefan Żeromski oczy kapitana zasłane były tumanem... Cedro otrząsnął się i wstał z tapczana silniejszy i zdrowy na duszy. - Masz dosyć? - spytał Wyganowski nie odwracając głowy. - Mam dosyć. - To idziemy. - Jestem
człowieka, idąc i powracając od ściany do ściany, bez końca, po izbie nędzy i nicości. Najlepszy towarzysz i ostatni przyjaciel, sen, błąka się bosymi nogami dokoła mojej pościeli, schyla się nad
Cytat
mężczyzn i kobiet pędzonych bagnetem szedł wysoki człowiek w ogromnym wieńcu z cyprysowej gałęzi. Oczy jego, wzniesione do góry, i teraz nie widziały nic zgoła. Ani jednego zjawiska... Bose nogi
miał, co prawda, chęci wyjeżdżać z miasta. Bawił się tu arcywesoło. Mecenas Dorszt, prowadzący interesy grudzieńskie, u którego mieszkał, wcale nie zajmował się jego edukacją ani tym mniej konduitą.
Cytat
Katarzynę. Mżył letni deszczyk-kapuśniaczek. Chłodne łąki w smugach i gazdach leśnych jeszcze nie były pokoszone całkowicie. Dopiero gdzieniegdzie pachniało siano przewiędłe. Jeszcze się słały po
- A i to, powiedzmy, prawda. Świeci się bestia człowiekowi w, ślepiach, jak ten miesiąc po nocy. - A jakie to oczy!... - Waść byś jej dał radę - chy! Jezus ci Maria! - Co też to waszmość pan!...