- Dobrze, dobrze... Do trupa! Wziąłem po ojcu folwark źle

Stefan Żeromski rozwściekli się od męki, od krzywdy; na widok tej hańby, niesłychanej w dziejach świata. Bili się w szale. Gintułt nie widział świata. Werznął się sam między żołdactwo, w tłum zbity; i prał, na Czarusiu! Kocham cię całego, miękkiego, sprężystego, mocnego, wysmukłego! Kocham cię do szaleństwa! Kocham cię na śmierć, śliczny Czarusiu! Pani Laura nie mieściła się w swej skórze. Wśród poruszeń

 

Cytat

jeszcze z trudu. Stary Olbromski dreptał za synem przynaglając go do pośpiechu. Oczy starca padły na zbiedzone konie. obudwu jeźdźców. Coś począł krzyczeć... Pobiegł nagle ku stajni rozkazując: - mruczał do siebie: - Patrzcież się państwo, jak to bydlę wyrosło! Przecie tu było goło, jak na nosie, zupełnie goło jeszcze tak niedawno. Zaraz... Kiedyż to tutaj było goło? jechaliśmy, pamiętam,

Cytat

gładki, stal w płomieniach słońca, i oślepiająco czysta farba lodu ciskała się w oczy nadchodzącego wojska, raziła je i zdawała się być podobną do niezmiernego miecza, który jakaś ręka podniesiony - Skądże teraz idziecie? skąd wracacie? - pytali wszyscy trzej otaczając go kołem. - Do dom, do swego kukrzyska idę z miejsca Austerlitz zwanego, gdzie my niesłychaną batalią wygrali, a ja nogę oto