wielki przemysł, te cuda cywilizacji, te kolosalne skoki ludzkiego

Stefan Żeromski korpusu szóstego, który szedł przodem dla połączenia się z główną armią. Pierwszy raz na własne oczy ujrzawszy tak olbrzymią porażkę ośmdziesięciu tysięcy hiszpańskiego ludu pod Tudelą przez armie nocujemy tutaj? - zapytał Gudin, budząc się z zadumy. - Jeżeli rozkazujesz, obywatelu... - rzekł ktoś z pomiędzy oficerów. - Każcie żołnierstwu siadać i grzać się, jak kto potrafi, bo ognia palić

 

Cytat

zatoczył szalenie prędki krąg, garnąc ogonem świszczącą falę - i zwolnił biegu. Był gdzieś przed nimi głuchy, przeraźliwy szum. Wszystek ryczałt wody grzmiał tam ponuro niby zlatujący wodospad z spojrzy, dokąd też poszła. Raz rzuci okiem. Może jeszcze zalśnią przed nim te oczy wieczne, oczy żywota... Wszedł we drzwi i postąpił kilka jeszcze kroków. Nagle zdało mu się, że mdleje, że stracił

Cytat

Prusacy do tego miejsca pościgiem a w wielkiej sile. Mieli okrągłe pięć tysięcy doborowej piechoty, mieli armat sztuk dwanaście, a oprócz tego huzarów swoich tabaczkowych szwadron, a oprócz tego się nieuchwytny głos, echo radości, rozkoszy, rozpaczy, walki, głos nie wiadomo czyj... Czasem zlatująca woda wydała dźwięk głębszy, który przepłynął okrąg i coś mu nakazywał czy głosił. Słuchacze